Czy pies po kastracji jest spokojniejszy?

Podobne artykuły

Islandzki szpic pasterski – charakter i opis rasy

Islandzki szpic pasterski to żywy symbol Islandii, który przetrwał ekstremalne warunki i epidemie, aby dziś stać się wymarzonym towarzyszem rodziny. Ten średniej wielkości szpic...

Fiński lapphund (Suomenlapinkoira) – charakterystyka rasy

Fiński lapphund reprezentuje grupę ras pierwotnych, które zachowały naturalny wygląd i doskonałą kondycję zdrowotną. Jego funkcjonalna budowa i puszysta szata z gęstym podszerstkiem są...

Buhund norweski – charakterystyka rasy

Wzorzec buhunda norweskiego definiuje psa o silnej konstrukcji, kwadratowej sylwetce i bystrym wyrazie ciemnych, owalnych oczu. Jako rasa pracująca, buhund wykazuje się dużą niezależnością,...

Szwedzki lapphund – charakter, usposobienie i waga

Szwedzki lapphund to rasa unikatowa, która przetrwała dzięki zaangażowaniu pasjonatów, zachowując swoje pierwotne cechy charakteru i wyglądu. Pies ten, ważący zazwyczaj od 15 do...
OrangesZwierzętaPsyCzy pies po kastracji jest spokojniejszy?

Kastracja często obniża poziom testosteronu i tym samym popęd rywalizacji czy pogoń za sukami. Ale jeśli pies ma za sobą stresy, źle się socjalizował lub nauczył się reagować agresją, zmiana hormonów nie wystarczy. Spokojniejszy efekt pojawia się tylko wtedy, gdy to hormony napędzały zachowanie. W innych przypadkach potrzebna jest praca nad emocjami i szkolenie. Sam zabieg to wsparcie, nie cudowne rozwiązanie.

Jak hormony płciowe wpływają na pobudliwość i zachowania społeczne psa?

Hormony płciowe są dla psa czymś więcej niż tylko sygnałem do rozmnażania. Testosteron u samców i progesteron u suk wpływają na poziom pobudzenia, gotowość do rywalizacji i na to, jak intensywnie zwierzę reaguje na bodźce z otoczenia. To dlatego w pobliżu cieczkującej suki niekastrowany pies potrafi nagle stracić zainteresowanie opiekunem, a całą uwagę kieruje na trop i możliwy kontakt z suką. W tym okresie rośnie też skłonność do znakowania moczem i do pilnowania własnego terytorium.

Testosteron sprzyja pewności siebie i ułatwia reagowanie w sytuacjach stresu społecznego. Pies, który ma go dużo, częściej podejmuje rywalizację z innymi samcami i trudniej mu wyłączyć się z konfliktu. Po kastracji ten hormon spada i dlatego w części przypadków zmniejsza się popęd do szukania suk czy wchodzenia w zaczepki.

Taki efekt pojawia się jednak przede wszystkim wtedy, gdy źródłem problemu była właśnie gospodarka hormonalna, a nie utrwalony nawyk albo napięcie emocjonalne. Jeśli pies przez lata uczył się, że ucieczka za ogrodzenie jest atrakcyjna, samo obniżenie testosteronu nie zawsze wystarczy.

Zachowania, które najczęściej słabną po kastracji

U wielu psów po zabiegu widać, że najbardziej „odpuszczają” te zachowania, które były napędzane popędem płciowym. Organizm nie musi już reagować na zapach suki, więc spada napięcie i część psów zaczyna lepiej słyszeć polecenia opiekuna nawet w obecności rozpraszających bodźców.

Najczęściej słabną:

  • Ucieczki w poszukiwaniu partnerki, zwłaszcza w okresie cieczek w okolicy.
  • Natrętne obskakiwanie znanych psów i ludzi, gdy miało podłoże seksualne.
  • Bardzo częste znaczenie moczem w domu i na spacerach w miejscach mało istotnych dla psa.
  • Rywalizacja z innymi niekastrowanymi samcami, jeśli wcześniej była mocno podbita testosteronem.
  • „Zawieszanie się” na zapachach suk, które utrudniało spacer i szkolenie.
  • Zainteresowanie suką w tym samym gospodarstwie domowym.

Nawet przy tak typowych zmianach nie ma gwarancji całkowitego zniknięcia problemu. Jeśli pies znaczył terytorium, bo w domu mieszka kilka samców albo odwiedzają go inne psy, to zachowanie mogło już wejść w nawyk i utrzyma się częściowo także po zabiegu. Podobnie jest z konfliktami samiec–samiec. Kastracja często je łagodzi, ponieważ obniża skłonność do „sprawdzania się”, ale jeśli pies uczył się reagować mocnym szczekaniem lub atakiem, to ten wzorzec może przetrwać i trzeba go przepracować treningiem.

Kiedy kastracja nie uspokoi psa?

Zdarza się, że pies zachowuje się pobudliwie nie z powodu hormonów, tylko dlatego że się boi, jest źle socjalizowany albo długo żył w napięciu. W takiej sytuacji kastracja nie trafi w źródło kłopotu. Jeśli samiec był niepewny i reagował agresją, żeby utrzymać dystans, to obniżenie testosteronu może jeszcze zmniejszyć jego poczucie bezpieczeństwa. Taki pies po zabiegu bywa bardziej czujny i szybciej przechodzi do odstraszania.

Najczęściej nie widać poprawy lub pojawia się pogorszenie, gdy u psa dominuje któryś z poniższych problemów:

  • Agresja lub uporczywe szczekanie z lęku wobec ludzi albo psów.
  • Brak socjalizacji i nieumiejętność czytania sygnałów innych zwierząt.
  • Frustracja wynikająca z małej ilości ruchu, zabaw węchowych i kontaktu z opiekunem.
  • Ból przewlekły, który obniża próg tolerancji i prowokuje obronę.
  • Reaktywność na nagłe bodźce, która pojawiła się po stresujących doświadczeniach.
  • Lęk separacyjny, w którym głównym napięciem jest rozłąka z człowiekiem.
  • Utrwalone nawyki terytorialne, niezwiązane już z hormonami.

W takich przypadkach kastracja może być tylko jednym z elementów planu albo w ogóle nie powinna być robiona przed diagnozą behawioralną. Pies potrzebuje wtedy pracy nad emocjami, nauczenia zachowań zastępczych i poprawy komfortu fizycznego. Samo wyłączenie jąder nie zastąpi takiej terapii, a przy psach bardzo lękowych może wręcz wydobyć niepewność, którą wcześniej częściowo maskował wyższy poziom testosteronu. Dlatego przy problemach opartych na strachu decyzję o zabiegu trzeba podejmować ostrożnie.

Od czego zależy skala zmian po zabiegu?

To, czy pies po kastracji faktycznie stanie się spokojniejszy, mocno zależy od punktu wyjścia. U jednych zwierząt po kilku tygodniach widać wyraźne rozluźnienie i mniejszą skłonność do konfliktów. U innych różnica jest tak subtelna, że opiekun musi się jej doszukiwać. Dzieje się tak dlatego, że kastracja nie usuwa przyczyn utrwalonych w głowie psa.

Najsilniej na efekt wpływają:

  • Wiek w momencie zabiegu: młodsze psy mają mniej utrwalonych zachowań, więc łatwiej „odpuścić” im te, które były wzmacniane hormonami.
  • Płeć i wrażliwość na hormony: u samców mocniej widać spadek zachowań typowo płciowych, ale u bardzo pewnych siebie suk po sterylizacji też można zauważyć uspokojenie.
  • Temperament i poziom pobudliwości: pies szybki, reaktywny, z natury „na wysokich obrotach”, po kastracji nadal będzie potrzebował dużo pracy i ruchu.
  • Doświadczenia z młodości: jeśli pies długo rywalizował z innymi samcami albo uciekał z posesji, to te strategie mogły się już utrwalić.
  • Stopień wyuczenia problemu: im dłużej zachowanie było wzmacniane, tym trudniej je wyciszyć samym zabiegiem.

U psów młodych albo takich, które dopiero zaczynają przejawiać zachowania napędzane hormonami, poprawa bywa najszybsza. U zwierząt lękowych albo po złych doświadczeniach kastracja może jedynie lekko obniżyć tło pobudzenia i dopiero połączenie jej ze szkoleniem daje widoczną zmianę. Warto też brać pod uwagę rasę i przeznaczenie psa. U psów użytkowych, które mają mieć wysoki popęd pracy, samo obniżenie hormonów nie sprawi, że zaczną leżeć na kanapie. Trzeba im po prostu inaczej organizować dzień.

„Spokojniejszy” nie znaczy „ospały”

Po kastracji organizm psa zużywa mniej energii. Najczęściej obniżenie zapotrzebowania wynosi około 15–20 procent, a jednocześnie wiele psów ma wtedy większy apetyt, bo poziom hormonów odpowiedzialnych za sytość też się zmienia. Jeśli opiekun zostawi te same porcje i tyle samo przysmaków co wcześniej, to pies zacznie przybierać na wadze. Nadprogramowe kilogramy mogą paradoksalnie nasilić ospałość i wrażenie, że zwierzę „zrobiło się spokojne”, chociaż tak naprawdę jest mu po prostu ciężej się poruszać.

Dlatego po zabiegu trzeba od razu ustalić nowe porcje i zadbać o ruch. Spokojniejszy pies nadal powinien mieć spacery w urozmaiconym terenie, zadania węchowe i krótkie sesje nauki. Dzięki temu nie będzie szukał sobie zajęć w domu. Dobrze też co kilka tygodni ważyć zwierzę i w razie potrzeby skorygować dietę. Jeśli opiekun zadba o aktywność i jedzenie, to pies pozostanie żywy, ale mniej „rozkręcony” hormonami. Jeśli tego zabraknie, to zamiast spokojniejszego towarzysza rodzina dostanie psa otyłego i znudzonego.

Dlaczego sam zabieg nie zastąpi wychowania i pracy z behawiorystą?

Kastracja może zmniejszyć tło pobudzenia, ale nie nauczy psa, jak ma się zachować w danej sytuacji. Jeśli wcześniej skakał na gości, ciągnął do innych psów albo pilnował kanapy, to są to zachowania wyuczone. Po zabiegu będą wymagały dokładnie takiej samej konsekwentnej pracy jak przed nim. Właśnie dlatego lekarze i behawioryści często proponują połączenie zabiegu z planem treningowym.

Najlepiej działa zestaw:

  • Nauka samokontroli i komend wyciszających w warunkach mało rozpraszających.
  • Zarządzanie środowiskiem w domu, żeby pies nie miał okazji powtarzać starych nawyków.
  • Ćwiczenia rozładowujące napięcie jak węszenie, praca nosem, spokojne spacery.
  • Stopniowa socjalizacja lub resocjalizacja, jeśli problemem były kontakty z innymi psami.
  • Dopasowanie oczekiwań rodziny, aby każdy wiedział, czego nie wzmacniać.
  • Monitorowanie emocji psa po kastracji, bo niektóre zwierzęta chwilowo stają się bardziej wrażliwe.

Dzięki takiemu podejściu kastracja staje się wsparciem, a nie jedynym „lekiem”. Pies ma szansę szybciej uczyć się nowych zachowań, bo nie rozprasza go już tak silnie popęd płciowy. Jeśli jednak nie wprowadzi się zasad, to po kilku miesiącach problemy mogą powrócić w innym wydaniu, na przykład w formie szczekania z frustracji.

Kastracja chirurgiczna a kastracja chemiczna – czy efekt na zachowanie jest taki sam?

Kastracja chirurgiczna daje trwały skutek. Po usunięciu jąder lub jajników produkcja hormonów spada na stałe i organizm nie wraca samodzielnie do stanu sprzed zabiegu. Dzięki temu objawy zależne od hormonów zwykle z czasem słabną, a opiekun może spokojnie planować dalszą pracę z psem. Ten wariant jest często wybierany u zwierząt zdrowych, u których nie przewiduje się zmian decyzji.

Kastracja chemiczna działa inaczej. Po wszczepieniu implantu hormony także się obniżają, ale tylko na kilka miesięcy. To rozwiązanie pozwala sprawdzić, jak konkretny pies zareaguje na wyciszenie gospodarki hormonalnej. Jeśli zachowanie poprawi się, można rozważyć zabieg chirurgiczny.

Jeśli pojawi się pogorszenie, implant po prostu wygaśnie i pies wróci do poprzedniego stanu. Ten wariant jest dobry przy psach lękowych albo takich, u których nie ma pewności, że problemy wynikają z hormonów. Trzeba jednak pamiętać, że przy chemicznej kastracji wahania zachowania mogą być większe, bo skuteczność implantu stopniowo spada i pies znowu zaczyna produkować testosteron.

Kiedy lepiej odroczyć lub zrezygnować z kastracji ze względu na zachowanie?

Są sytuacje, w których zabieg warto przesunąć. Jeśli pies jest w okresie lęku rozwojowego i dopiero uczy się reagowania na świat, to dodatkowe obniżenie hormonów mogłoby utrwalić niepewność. Podobnie bywa po świeżych, silnych stresach na przykład pogryzieniu przez innego psa. Najpierw trzeba uspokoić emocje i pomóc zwierzęciu odzyskać poczucie bezpieczeństwa.

Ostrożność jest potrzebna także przy psach, u których agresja ma wyraźnie lękowe podłoże. U takich zwierząt testosteron czasem „podtrzymuje” odwagę. Gdy się go nagle obniży, pies może zacząć reagować szybciej i mocniej, bo będzie chciał zwiększyć dystans do zagrożenia. Wtedy przed kastracją powinno się zrobić pełną diagnozę behawioralną i dopiero na jej podstawie ocenić, czy zabieg w ogóle ma sens.

Zabieg można też odłożyć, gdy stan zdrowia nie jest ustabilizowany albo gdy opiekun nie ma jeszcze jasnego celu. Kastracja wykonana „na wszelki wypadek” u psa złożonego pod względem emocji rzadko daje takie efekty, jakich rodzina oczekuje. Lepiej najpierw nazwać problem i dopiero wtedy zdecydować, czy wyłączenie hormonów pomoże w jego rozwiązaniu.

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Artykuły z kategorii