Włochy długo broniły tytułu, ale Polska właśnie przebiła granicę 285 cm! Złowiony w październiku 2025 r. sum z Rybnika mierzy dokładnie 292 cm i stał się rekordem świata. Złowiła go ekipa Polskiej Akademii Wędkarskiej, używając spinningu i dużej gumowej przynęty. Ten wynik to nie tylko triumf wędkarzy, ale i dowód, że nasze wody potrafią zrodzić prawdziwe olbrzymy.
Spis treści
Gdzie pływają olbrzymy?
Największe okazy suma europejskiego wyrastają tam, gdzie łączą się duży, stabilny przepływ, obfitość pokarmu i długa, ciepła pora roku. To przede wszystkim rozległe rzeki nizinno-łęgowe oraz zbiorniki zaporowe na ich głównych nurtach, z licznymi blatami, rynnami i dołami dennymi.
Akweny, które szczególnie sprzyjają „rekordowym” spotkaniom:
- Ebro i jego system zbiorników w Hiszpanii, gdzie długi sezon wegetacyjny i bogata baza pokarmowa umożliwiają szybkie tempo wzrostu.
- Pad we Włoszech wraz z deltą i kanałami na nizinie, oferujący rozległe tarliska, starorzecza oraz zaplecze ciepłej wody.
- Rodan i Saona we Francji, czyli szerokie nurty z wieloma przegłębieniami i spokojnymi rozlewiskami.
- Dunaj na odcinkach środkowych, z mozaiką głębokich rynien, przykos i przybrzeżnych zatok.
W Polsce to Wisła ze Zbiornikiem Włocławskim i dolnym biegiem, Odra z licznymi starorzeczami i opaskami, Warta z Jeziorskiem oraz środkowym biegiem, a także San na wybranych odcinkach niziny i Zalew Zegrzyński jako przykład żyznego zbiornika nizinnego.
Warunki sprzyjające rekordom
Moment bywa ważniejszy niż miejsce. Gdy rzeka przybiera i niesie lekko zmąconą wodę, sum chętniej wychodzi na żer również za dnia, szukając pokarmu z dna i na granicach nurtu. W takich okolicznościach drobnica ucieka w spokojniejsze zatoki, a drapieżnik podąża za strugą pożywienia, co zwiększa szansę kontaktu z dużą rybą.
- Ciepłe wieczory i wczesna noc, gdy drapieżnik opuszcza dzienne kryjówki.
- Krótkie okna w ciągu dnia podczas przyboru, zwłaszcza na zakrętach koryta i w cofkach.
- Okresy stabilnej pogody po przejściu frontu, gdy woda utrzymuje podwyższony stan i umiarkowaną mętność.
Największe okazy zwykle „wychodzą” w pełnym sezonie cieplnym, ale rekordowa ryba nie musi czekać do zmroku. Gdy hydrologia „pcha” pokarm wzdłuż koryta i sum ma komfort żerowania, może zaatakować o dowolnej porze, także w środku dnia – szczególnie na długich odcinkach wielkich rzek, gdzie przybór porządkuje ruch ryb i układa je przy konkretnych strukturach dna.
Nowy rekord Polski i świata, czyli sum 292 cm z Zalewu Rybnickiego
19 października 2025 r. na Zalewie Rybnickim rekord został wyśrubowany do 292 cm. Rybę podczas zawodów złowili Krzysztof Pyra i Adrian Gontarz z Polskiej Akademii Wędkarskiej. Połów miał miejsce w trakcie rywalizacji na akwenie przy elektrowni, a wynik od razu został wskazany jako najlepszy w historii połowów na wędkę. Co istotne, ryba została złowiona na spinning, a przebieg zdarzenia udokumentowano materiałem foto i wideo.
Hol był długi i wymagający, a wędkarze prowadzili rybę aż do bezpiecznego podebrania przy brzegu. Po pomiarze i udokumentowaniu wyniku okaz trafił z powrotem do wody, zgodnie z zasadami sportowego łowienia i regulaminem zawodów. Na zestawie pracowała duża przynęta gumowa, co wpisuje się w praktykę łowienia największych sumów metodą rzutową.
Zalew Rybnicki od lat słynie z dużych ryb. Specyficzne warunki wody związane z pracą elektrowni sprzyjały szybkiemu wzrostowi sumów, dzięki czemu akwen był wymieniany wśród miejsc z potencjałem na wyjątkowe wyniki. Nowy rekord tylko potwierdził reputację łowiska i jego wpływ na mapę europejskiego wędkarstwa.
W obiegu funkcjonują też inne rekordy długości. W 2018 r. redakcja „Wędkarskiego Świata” zatwierdziła zgłoszenie 260 cm ze Zbiornika Rybnik po weryfikacji materiału zdjęciowego z miarką. W następnych latach media informowały o jeszcze dłuższych okazach z Wisły (np. 261 cm) oraz o spektakularnych, lecz niezaliczonych oficjalnie zgłoszeniach z uwagi na braki w dokumentacji, co pokazał choćby głośny przypadek ryby mierzącej 278 cm.
Poprzedni rekord świata z Włoch – sum 285 cm z rzeki Pad
Dotychczasowy „najdłuższy” sum złowiony na wędkę miał 285 cm i pochodził z rzeki Pad we Włoszech. Wynik z Rybnika jest więc o 7 cm lepszy, co w praktyce oznacza zmianę lidera w klasyfikacjach długości. W Polsce przed tym połowem za punkt odniesienia uchodził wynik 261 cm z 2021 r. na Wiśle. Teraz to właśnie Zalew Rybnicki stał się miejscem, do którego będą porównywane europejskie rekordy długości.
Taki przeskok ma też wymiar praktyczny. Wyjątkowe okazy nie są zarezerwowane wyłącznie dla południa Europy i że dobrze zarządzane akweny w naszej części kontynentu mogą generować połowy na skalę światową. Dla wędkarzy planujących ekspedycje rekordowe oznacza to więcej kierunków do rozważenia oraz większy nacisk na metody rzutowe i mocne zestawy, które pozwalają skutecznie poprowadzić rybę tej klasy.
Kiedy rekord się uznaje?
Międzynarodowo dominują klasyfikacje oparte na masie ryby, prowadzone przez IGFA w kategoriach takich jak All-Tackle czy klasy żyłki, oraz osobna kategoria długościowa All-Tackle Length z własnymi wymogami weryfikacji. W Polsce publikowane są wagowe „Oficjalne rekordy Polski” oraz oddzielnie prowadzone rankingi i konkursy rekordów długości, co odzwierciedla realia współczesnego wędkarstwa i częsty połów w formule „no kill”.
- Co stanowi wynik: Masa z certyfikowanej wagi kontra długość mierzona na płaskiej macie z widoczną podziałką.
- Weryfikacja i dowody: w wagowej niezbędna jest wiarygodna waga i pełna dokumentacja; w długościowej nacisk kładzie się na zdjęcia pomiaru i zgodność z regulaminem.
- Relacja z C&R: długościowe klasyfikacje w Polsce premiują wypuszczenie ryby jako warunek uznania zgłoszenia, co skraca czas poza wodą.
- Porównywalność wyników: masa bywa postrzegana jako bardziej „twarda” metryka globalna, ale jest trudna do uzyskania przy bardzo dużych rybach w nurcie; długość pozwala szybciej potwierdzić rekord przy minimalnej ingerencji.
- Procedura w Polsce: wagowe rekordy publikowane są na liście „Oficjalnych rekordów Polski”, natomiast rekordy długości trafiają do odrębnych zestawień konkursowych po weryfikacji zgłoszenia.
W efekcie oba systemy uzupełniają się: metryka wagowa jest punktem odniesienia o randze międzynarodowej, a długościowa pozwala udokumentować największe sztuki w realiach nowoczesnego łowienia i krótkiego holu. Wybór ścieżki zgłoszenia zwykle wyznacza sytuacja terenowa oraz to, czy da się bezpiecznie zważyć rybę i jednocześnie ograniczyć czas poza wodą.
